Rozwijanie kreatywności cz.5

Jakąż chimerą jest tedy człowiek? Jakim novum, monstrum jakim, ja­kimż chaosem, zbiorowiskiem sprzeczności, dziwem jakim? Sędzia wszechrzeczy, czerw najgłupszy; piastun prawdy, kloaka niepewności i błędu; chluba i pomiot wszechświata. Któż rozwikła tę gmatwaninę? Pascal

Kot jest w połowie żywy i w połowie martwy – urzeczywistnianie potencjału

Samo ustalenie definicji fenomenu kreatywności nie zamyka dyskusji nad tym zjawiskiem gdyż kiedy już ustalimy co rozumiemy pod tym pojęciem i tak nierozstrzygnięte pozostaje zagadnienie w jakim stopniu ktoś jest kreatywny.

Poziomy twórczości
Wyróżnianie poszczególnych poziomów twórczości wynika z kilku przedzałożeń: otóż kreatywność jest cechą ciągłą, występującą w całej populacji tyle, że z różnym nasileniem u poszczególnych jednostek co jest charakterystyczne w egalitarnym paradygmacie, natomiast z twórczości wybitnej stanowiącej istotę i przejaw twórczości w ogóle w paradygmacie elitarnym ustanawia ostatni, najwyższy aspekt jej urzeczywistnienia.
Choć nie da się uniknąć pierwszego skojarzenia związanego z wizualizacją procesu realizacji potencjału jako pewnego kontinuum, gdzie rozpoczynamy w punkcie w jakim nasza twórczość jest pospolita bądź nawet nie przejawia się w ogóle a na twórczości wybitnej kończąc, nie jest to jedyny możliwy model stanowiący opis tego zjawiska. Taylor (Szmidt, 2007) ustalając za kryterium wyróżnienia cele twórczości i cechy swoiste procesu proponuje rozróżniać twórczość na pięciu poziomach:
  • twórczość ekspresyjna – przejawiająca się najwcześniej na przykład w spontanicznych rysunkach dziecka, na tym poziomie nie są wymagane ani oryginalność ani wysoka jakość wytworu,
  • twórczość zawodowa – będąca wynikiem profesjonalnej działalności, której efektem są rzeczy oryginalne, wymagająca wprawy i niezwykłych umiejętności,
  • twórczość wynalazcza – rozumiana jako pomysłowe operowanie materiałami, dzięki wykorzystaniu znanych rozwiązań i rzeczy w nowy sposób,
  • twórczość innowacyjna – wykładnikiem której jest udoskonalanie
  • i rozwijanie tego co już istnieje,
  • twórczość wyjątkowa – dająca początek nowemu kierunkowi
  • w danej dziedzinie.

Inny model proponuje Cropley (za Szmidt, 2007). Jest to o tyle ciekawa koncepcja, albowiem odnosi się głównie do dzieci – a więc jednostek, u których możemy mówić przede wszystkim o potencjale a nie o rzeczywistych osiągnięciach. Na podstawie wyróżnionych czterech składników twórczości, mianowicie: wiedza ogólna i specjalistyczna, umiejętności poznawcze istotne dla twórczości, motywacja oraz właściwości osobowości, wyodrębnia pięć hipotetycznych poziomów. Każdy z takich poziomów to szczególny przypadek w zależności od tego jaki stan przybiorą poszczególne składniki – przy założeniu, że dla uproszczenia rozpatrujemy sytuację w której dany składnik występuje bądź nie występuje (niezależnie od nasilenia). W efekcie takiego zestawienia otrzymujemy macierz, w której w pierwszej kolumnie wszystkie składniki są rozwinięte, a w kolejnych odpowienio jednego z nich brakuje. Występowanie wszystkich czterech składników oznacza poziom twórczości w pełni urzeczywistnionej*. Kiedy brak jest właściwości psychicznych mówimy o twórczości stłumionej, brak motywacji oznacza poziom twórczości zaniechanej, brak umiejętności twórczego myślenia charakteryzuje poziom twórczości sfrustrowanej, natomiast brak wiedzy jest swoisty dla pseudotwórczości.

Na istotność wyodrębnienia różnych poziomów twórczości wskazuje Nęcka (2005) zauważając, że pozwala to na ujmowanie tego złożonego zjawiska z różnych perspektyw oraz wydzielenie jego odmiennych jakościowo przejawów,
a co za tym idzie, daje możliwość nieco innego spojrzenia na metody badania i opisu poszczególnych poziomów. Za kryterium podziału Nęcka przyjmuje złożoność zjawisk psychicznych oraz wagę społecznej oceny wytworu. W wyniku tego założenia określa cztery poziomy twórczości:
  • twórczość płynna – będąca podbudową, jako warunek niezbędny acz niewystarczający, pod kolejne poziomy, jej istotę stanowią podstawowe procesy poznawcze, emocjonalne i motywacyjne pozwalające na generowanie nowych pomysłów,
  • twórczość skrystalizowana – pojawia się w momencie wykorzystania potencjału w dążeniu do określonego celu, narzuca konieczność zaangażowania również wiedzy i umiejętności z danej dziedziny,
  • twórczość dojrzała – zakłada podejmowanie celów ważnych i uzyskiwanie twórczych w ocenie społecznej efektów swej działalności
  • twórczość wybitna – stanowi specjalny przypadek twórczości dojrzałej w której wypracowane efekty prowadzą do fundamentalnych zmian. 2.2 Kwanty – makroreguły i ich mikrokonsekwencje
Kiedy przyglądamy się wnioskom z dotychczasowych badań fenomen twórczości, choć niejednorodny i złożony, wydaje się w ostatecznym rozrachunku przestrzegać pewnych reguł a składające się na jego obraz modele, teorie czy hipotezy zdają się mieć intuicyjny sens i pozwalają na opowiadanie ciekawych historii. Jednak kiedy z tego uogólnionego poziomu spróbujemy na powrót spojrzeć do wnętrza konkretnej jednostki jasne się staje, że w grę muszą wchodzić jakieś ukryte tryby działania.
Jeśli przyjmiemy, że do słonia kreatywności stosuje się mechanika Newtona, to dla pojedynczej osoby należy przyjąć inny poziom wyjaśniania, odpowiadający bardziej teorii kwantowej, która mówi, że w małej skali reguły są przypadkowe. Brnąc głębiej w tę analogię możemy zauważyć, że o ile na poziomie „słonia” w ramach wybranej teorii możemy powiedzieć, że coś występuje bądź nie, o tyle na „kwantowym” poziomie jednostki dodatkowo zamiast tego może stać się jednocześnie i jedno i drugie. Zasada nieoznaczoności Heisenberga stwierdza, że jeśli wiemy, gdzie coś jest, to nie jesteśmy wstanie wiedzieć równocześnie jak szybko się porusza. „Kwantowy” potencjalny twórca jest tutaj jak wrząca masa możliwości i nawet jeśli z pewnym prawdopodobieństwem określimy aktualny poziom jego kreatywności, to to, w co się on ostatecznie rozwinie, jest trudne do ustalenia. To tak, jakby każdy z rozpatrywanych jednostkowo potencjalnych twórców był kotem Schrödingera zamkniętym w swoim pudełku i dopiero kiedy uchylimy pokrywkę, będziemy mogli ostatecznie stwierdzić, czy jest żywy, czy martwy – do tego czasu potencjalnie może być jednocześnie taki i taki. I choć, jak stwierdził sam Schrödinger, zwykle koty tak się nie zachowują* to ambiwalencja i nieoznaczoność są głęboko zakorzenione w człowieku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *